RODZINNA BIESIADA WIDM
Martyna Czartoryska, WIENER ZEITUNG
Oni wszyscy to rozsądni ludzie. Niewiele może nimi wstrząsnąć. Nawet oskarżenie syna, który zamiast wygłosić zabawny toast na cześć urodzin ojca, zarzuca mu molestowanie seksualne swoich dzieci. Radosnego świętowania 60-tych urodzin patriarchy nie mąci nawet niedawna samobójcza śmierć najmłodszej córki jubilata. Dopiero głos z zaświatów jest w stanie zniszczyć zasłonę obłudy spowijającą siedzące wokół stołu towarzystwo.
Polski reżyser Grzegorz Jarzyna dokonując adaptacji filmu "Festen" Thomasa Vinterberga i Mogensa Rukova stanął przed trudnym zadaniem przełożenia filmowych środków wyrazu Dogmy na język teatru. Także i temat filmu nie jest nowy - to mieszczański dramat rozgrywający się w rzekomo idealnej rodzinie. Jarzyna, który w 1998 roku, jako zaledwie trzydziestolatek, został mianowany dyrektorem artystycznym warszawskiego Teatru Rozmaitości, reżyserując tę sztukę ukrywa się pod pseudonimem H7. Jego pracę można porównać do ekshumacji zwłok - ofiary zakłamanej moralności, ukrytych w piwnicy mieszczańskiego dworku i umieszczenia ich w świetle reflektorów.
Jarzyna nie ma do dyspozycji technik filmowych: szybkich cięć i zbliżeń wykonanych amatorską kamerą. Zamiast tego operuje grą świateł i cieni, konstruuje równoległe sceny, kładzie nacisk na intensywność środków (często balansując na granicy egzaltacji). Doprowadza swój zespół aktorski, jak również publiczność, na skraj wyczerpania. Napięcie nie jest jednak budowane poprzez powolne dochodzenie do punktu szczytowego. Już przecież na początku opuszczony przez swoją siostrę bliźniaczkę Christian (wspaniały i poruszający Andrzej Chyra), gwałtownie rzuca wyzwanie despotycznemu ojcu (Jan Peszek) i bezwolnej matce, przymykającej oczy na krzywdę swoich dzieci (Ewa Dałkowska).
Bohater ucieka w szaleństwo, ponieważ tylko jako błazen ma prawo powiedzieć prawdę. Ojciec Helge jest jak władca, przyjmuje dowody wierności od klęczących przed nim poddanych, ale odpłaca za nie ciosem w plecy. W takich stylizowanych scenach widać wielki teatr, który tworzy Jarzyna. Wzruszające jest, w jaki sposób Christian i delikatna służąca Pia stworzą parę, występując z oskarżeniem w imieniu zmarłej siostry. Być może jedynie w spotkaniu z drugim człowiekiem może znaleźć ratunek przed innym, który nas skrzywdził.
