DUSZE W TRYBACH ZAKŁAMANIA

KRONEN ZEITUNG

Duńska wersja filmowa Dogmy przyciągnęła tysiące widzów do sal kinowych. "Uroczystość" Thomasa Vinterberga i Mogensa Rukova zdaje egzamin, jak się okazało, również na scenie. Udowodnił to Teatr Rozmaitości z Warszawy, który przyjechał do Wiednia na gościnne występy. Grzegorz Jarzyna wyreżyserował bez potknięć teatralną wersję mieszczańskiej sagi rodzinnej o demaskowaniu zła.

Przyjęcie urodzinowe głowy rodu przekształca się niespodziewanie w absurdalny taniec na krawędzi wulkanu. Rodzinna idylla pęka jak bańka mydlana. Zmienia się w sąd nad ojcem, kiedy syn Christian wygłaszając toast wysuwa najcięższe oskarżenie: on i jego siostra bliźniaczka Linda byli latami molestowani seksualnie przez despotycznego patriarchę. Jej samobójstwo nie kładzie się jednak cieniem na nastroju radości i beztroski. Dopiero wyznanie syna uruchamia tryby szaleństwa i przemocy, żartu i udręczenia duszy...

Reżyser Grzegorz Jarzyna (pod pseudonimem H7) używa w spektaklu wieloznacznych symboli i wyrafinowanych świateł, przeplata i kontrastuje sceny jadalni z epizodami rozgrywającymi się w amfiladach. Ogromne wrażenie wywiera zielone oświetlenie sali jadalnej, w której odbywają się sceny zbiorowe tego konwencjonalnego, ale również pasjonującego i strasznego widowiska o sądzie nad mieszczańską rodziną.

Głupota, zakłamanie i bezmyślność grają pierwsze skrzypce w tym precyzyjnie skonstruowanym i ciekawie opowiedzianym dramacie pozbawionym, tak częstych we współczesnym teatrze, udziwnień. Odbijają się w twarzach i gestach aktorów. Andrzej Chyra (Christian) jawi się jako udręczona dusza pragnąca wolności, jest to poeta walczący o prawdę. Jan Peszek - zastygły w swym uporze, Ewa Dałkowska - ignorująca krzywdę dzieci matka, Danuta Stenka (Helene) i Magdalena Cielecka (Pia) wybijają się na czoło tego znakomitego aktorskiego zespołu.